Sufit podwieszany

Coraz częściej łapię się na tym, że każdy kolejny projekt leczy mnie z uprzedzeń. Tym razem chodzi o sufity podwieszane, które niekoniecznie kojarzyły mi się z współczesną, designerską stylistyką. Bardziej z poprzednimi z dekadami, więc na dobrą sprawę z przeszłością.

Nie będę Wam przedstawiać przykładów, które można byłoby mnożyć w temacie niepotrzebnie udziwnionych sufitów. Niektóre są nawet znośne, ale inne po prostu sprawiają mi ból, jako architektowi wnętrz. Jednak postanowiłam pożegnać się z moim starym podejściem i przedstawić Wam to nowe: odświeżone, lekkie i ciekawe.

Sufit - inspiracja, zdjęcie: Pinterest
Sufit – inspiracja, zdjęcie: Pinterest

Przede wszystkim zanim zabierzemy się za robienie czegokolwiek z sufitem to musimy odpowiedzieć sobie na pytanie w jakim celu chcemy go zmienić? To nie może być nieprzemyślana decyzja, czy chwilowe chęci, które nie są poparte jakimikolwiek argumentami, ponieważ wtedy wyjdzie bałagan z tysiącem punktów oświetleniowych pod każdym możliwym kątem. Oczywiście pomijam chęci ukrycia instalacji, kabli, czy rur, ponieważ sama doskonale wiem, iż takie elementy nie są mile widziane we wnętrzach. Jednak coraz częściej pojawia się chęć lepszego doświetlenia pomieszczenia i dodania mu wyrazistości. Co wtedy?

Sufit - inspiracja, zdjęcie: Pinterest
Sufit – inspiracja, zdjęcie: Pinterest

Przede wszystkim sufit należy traktować, jako integralną część pomieszczenia. Dlatego też jakiekolwiek kolory, czy materiały użyte na nim powinny być spójne z tym, co jest na ścianach, czy podłodze. Decydując się na akcenty kolorystyczne zachęcam do poprowadzenia ich nie tylko przez sam sufit, ale od dołu do góry, aby wyznaczały konkretny zamysł, a nie były spontanicznymi porywem chwili.

Sufit - inspiracja, zdjęcie: Pinterest
Sufit – inspiracja, zdjęcie: Pinterest

Poza tym należy zwrócić uwagę na rozmieszczenie punktów oświetleniowych: ich ilość oraz umiejscowienie powinno być dopasowane do funkcji pomieszczenia. Proponuję urozmaicać źródła światła w zależności od stylu panującego we wnętrzu. Można śmiało pomyśleć o efektownej lampie wiszącej, pojedynczych punktach dających snopy światła, które można dowolnie nakierowywać i o paskach LED potrafiących stworzyć klimatyczne łuny na suficie. Dodatkowo decydując się na obniżenie sufitu możemy pomyśleć o ukryciu karnisza, który czasem nie współgra z minimalistyczną formą wnętrza.

Trudno podsumować ten temat w jednym zdaniu, jednak spróbuję: nie ma co obawiać się sufitów podwieszanych, ALE trzeba szukać dobrych inspiracji i podejmować świadome decyzje, co do kształtów oraz form.

Fot. G A I L E via Foter.com / CC BY-NC-SA