Pokazać czy ukryć?

Bynajmniej nie jest to pytanie psychologiczne, które ma na celu ustalenie czy lepiej być ekstrawertykiem, czy jednak introwertykiem. Jednak jest to pytanie równie indywidualne i istotne, bo dotyczy Twojej codzienności i komfortu przebywania w danym pomieszczeniu. 

Odwieczne pytanie przy tworzeniu projektu to pokazać czy ukryć? Bo niby w wielu katalogach, czy też popularnych blogach panuje trend na pokazywanie na milion sposobów. Wszędzie multum drobiazgów ułożonych w misterne kompozycje. Wszędzie kubki, talerze, czy ulubione garnki. Wszędzie wszystko na wierzchu, bo to przecież dowód na to, że jest się kreatywnym. Tylko co w takim razie mają zrobić ludzie, którzy nie lubią mieć wszystkiego na wierzchu? Ich wnętrza są bardziej nijakie?

Już nie raz i nie dwa razy pisałam, że z wnętrzami jest jak z ubraniami – wszystko jest kwestią osobowości. Jeżeli ktoś z natury jest barwny, uwielbia eksperymentować i nie jest mu straszna opinia innych ludzi to śmiało może skusić się nawet na styl boho. Wtedy barwne elementy będą zmieniać się, jak w kalejdoskopie, a całe wnętrze będzie przywodzić na myśl niekończące się wakacje. W takim pomieszczeniu aż czuje się, że ktoś żyje i mieszka, bo przedmioty (szklanki, deski do krojenia) są odstawione tak jakby tylko na chwilę. Uwielbiam patrzeć na takie aranżacje, bo zarażają entuzjazmem – te kolory, ten pozorny nieład… To wszystko inspiruje, ale czy potrafiłabym żyć w takim wnętrzu na co dzień? Czy Ty byś potrafił?

Jednak bliżej mojemu sercu do przestrzeni, gdzie nie za dużo jest widoczne. Lubię, gdy zgadzają się materiały, linie i forma. Im mniej na zewnątrz, tym lepiej, bo przecież w tych szafkach mogą być schowane prawdziwe skarby. I bynajmniej nie ma tu mowy o nudzie, czy braku wyrazistości. Proste wnętrze z pełną zabudową zyskuje za sprawą użytych materiałów oraz kolorów. Dla osób lubiących harmonię i zorganizowane przestrzenie przyjemniej będzie przebywać właśnie w takich pomieszczeniach. Nie będą ich irytować codzienne przybory, czy taka wszechobecna swojskość.

Myśląc o swoim idealnym mieszkaniu nie patrz na to, co teraz jest najbardziej modne. Lepiej zapytaj siebie samego, czy półki na których jest sterta kubków odpowiada Twojemu poczuciu komfortu? A może będziesz ciągle myśleć o kurzu, który gromadzi się na nich? Przecież nie ma potrzeby, abyś się męczył. Przecież Twój dom to Twoja przestrzeń, a to co jest modne to tylko chwila, a nie prawdziwe życie.

Zdjęcia: 1 | 2 | 3 | 4