Osłoń się przed słońcem

Dni są coraz bardziej słoneczne, co mnie cieszy, jednak… Czasami przydaje się znać sposoby na to, aby móc dozować sobie ilość słońca wkradającego się do wnętrza. Przecież nie będzie się siedzieć w okularach przeciwsłonecznych podczas pracy przy komputerze. Dlatego postanowiłam zrobić konkretne zestawienie rodzajów rolet wewnętrznych.

Zastanawiasz się, co powiesić w swoich oknach, żeby z jednej strony pasowało do całego wystroju, a z drugiej było funkcjonalne? Opcji jest sporo, dlatego na wstępie warto ustalić stylistykę rolet, które mają się pojawić w Twoich czterech ścianach – czy mają być klasyczne? A może coś nowoczesnego? Lub w ogóle nie mają się rzucać w oczy?

Popularną alternatywą dla firanek i zasłon są rolety rzymskie, które równie dobrze odnajdują się we wnętrzach rustykalnych, jak i współczesnych. Wszystko zależy od wzoru, jaki znajduje się na materiale i opcjonalnych, dekoracyjnych wstawek. Lubię te rolety za połączenie estetyki z funkcjonalnością, ponieważ mogą być mocnym akcentem dekoracyjnym, który przy okazji osłoni przed słońcem. Zupełnie odmienną stylistykę prezentują rolety austriackie – bardzo dekoracyjne, z marszczeniami i fałdami. To propozycja dla tych, którzy lubią wnętrza na bogato oraz okna w których sporo się dzieje

Żaluzje powoli powracają do łask, chociaż przez ostatnie lata zostały zepchnięte z piedestału przez rolety. Nie dziwię się, że ludzie mieli już dosyć aluminiowych koszmarków i zaczęli szukać dla nich alternatywy, jednak… Dzisiaj sprawa z żaluzjami wygląda zupełnie inaczej tak samo, jak z tapetami. To już nie jest prehistoryczny produkt, a coś zupełnie nowego. Udowadniają to drewniane żaluzje, które są nie tylko porządne, ale również ładne. Odnajdują się wszędzie tam, gdzie wykorzystuje się naturalne kolory i materiały, bo świetnie z nimi współgrają. To doskonała alternatywa dla zwykłych, materiałowych rolet, ponieważ łatwiej utrzymać je w czystości – wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką. Poza tym już sam ich wygląd przywodzi na myśl coś pięknego, ponadczasowego i na lata. Dlatego warto brać je pod uwagę i nie traktować ich, jako relikt przeszłości.

Kolejnym come back są rolety plisowane. Nie sądziłam, że kiedykolwiek podejdę do nich z entuzjazmem, a tu taka niespodzianka! To odpowiednie rozwiązanie do prostych wnętrz, bo plisy dodadzą charakteru, jednak równocześnie zastosowanie stonowanego koloru może sprawić, że roleta nie będzie rzucać się w oczy. Kolejnym walorem jest możliwość wybrania materiałów zaciemniających, co sprawi, że lekka w formie roleta może doskonale sprawdzić się nawet w bardzo jasnym pomieszczeniu i w razie potrzeby stworzyć półmrok.

Przyznaję, że do niedawna byłam zwolenniczką rolet typu dzień-noc. Nie są może designerskie, ale na pewno funkcjonalne – można dowolnie dozować sobie ilość wpadającego światła poprzez regulowanie nakładających się pasów. Raczej nie zachęcam, aby wykorzystywać je, jako formę dekoracji, bo nie mają z nią wiele wspólnego, ale jeżeli za sprawą koloru nie będą przyciągać koloru to śmiało można o nich pomyśleć.

I na koniec najczęstsze rozwiązanie, czyli klasyczna roleta. Coś, co rozgościło się w polskich domach równie bardzo, co firanki i zasłony. Coś, co rozpanoszyło się i zawładnęło umysłami. Jej fenomen polega na tym, że… Jest bezpieczna, a przynajmniej taka się wydaje. Jej zastosowanie można porównać do kiedyś uwielbianych beżów i brązów… Jednak czy znając alternatywy dla takich rolet na pewno powiesiłbyś je w swoich oknach?

Zdjęcia: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10